Strony

26 September, 2012

A short trip to Paris - day 1


IMG_5682

O podróży do Paryża marzyłam chyba od zawsze. Wydaje mi się, że to jedno z tych miejsc na mapie Europy, które każdy chce zobaczyć. Myśli o tym, że musimy tam jechać zaczęły się konkretyzować po tym, jak 2-3 lata temu wyczytałam gdzieś, że osoby do 25. roku życia włącznie mają do większości muzeów darmowy wstęp. Dla budżetowego turysty jak ja taka informacja ma niemałe znaczenie, tym bardziej, że czas biegnie nieubłaganie i za rok takie przywileje niestety nie będą nas już dotyczyć ;) A wiadomo, że Paryż do tanich miast nie należy. Czekałam więc na odpowiedni moment (tzn. promocję), żeby w końcu tam się wybrać. I taka okazja spadła nam znienacka w kwietniu – bez wahania i z trzęsącymi rękami udało mi się zarezerwować bilety Megabusa (anglosaski odpowiednik Polskiego Busa) na trasie Manchester-London-Paris za 1 (jednego) funta od osoby! Nigdy nie podróżowałam tak tanio, nawet nasza podróż do Sztokholmu za 60 zł blednie przy 4 funtach wydanych na autokar do Paryża. I nawet wizja 15-godzinnej podróży nie zmąciła naszej radości.

I have been always thinking about going to Paris. In my opinion it’s one of those places on a map of Europe that everyone wants to see. My thoughts about this trip have started to be serious when I read 2-3 years ago that people under 25 years old (inclusive) have free admission to most of museums. I always plan my travels as low-cost as possible so for me it was a very important information especially because I am 25 now. Paris is obviously not a cheap city, so I have been waiting for good occasion to buy tickets. And then, suddenly in April I managed to book with me shaking hands tickets for only 1 pound from Manchester to Paris (via London), thanks to great bargain on Megabus.com website. I paid less (only 4 pounds!) than for my trip to Stockholm in 2011, which cost me about 15 pounds for 2 people then. 

21 September, 2012

Hi!


Witam. Doskonale daję sobie sprawę, że teraz (prawie) każdy pisze bloga – jednym wychodzi to lepiej, drugim gorzej. Jedni piszą posty dla przyjemności, inni dlatego, że taka jest ich praca. Część osób na tym zarabia, inni nie. A ten blog powstał po to, żeby zaspokoić moją potrzebę pisania ;) Parę lat temu miałam okazję pracować w lokalnych mediach i dziś z perspektywy czasu stwierdzam, że to jest coś czego w obecnej sytuacji życiowej (tak to nazwijmy) mi brakuje. Uprzedzam - nie będzie to blog o modzie, choć parę takich blogów lubię. Będzie za to trochę o podróżach, fotografii, muzyce i tym, co uważam za ciekawe. Uwaga! Nikogo nie zmuszam do czytania! ;)

Welcome to my blog! I know that nowadays almost everyone is blogging – some people are very good at it, some people unfortunately not. A part of them writes for pleasure, other treat it as a job. Some of them even earn money doing it. And I have created this blog to satisfy my need of writing. Some years ago I used to work as a journalist/reporter for local media, and I have found that it’s something that I need in my life again. Just to tell you – I’m not going to blog about fashion as many people do, although I like a few of them, especially for their streetstyle photography. Instead, you can expect some words about travels, photography, music and other things, which I am interested in. Attention! I do NOT force anyone to read this blog. But anyway, enjoy! ;)