O podróży do Paryża marzyłam chyba od zawsze. Wydaje mi się, że to jedno z tych miejsc na mapie Europy, które każdy chce zobaczyć. Myśli o tym, że musimy tam jechać zaczęły się konkretyzować po tym, jak 2-3 lata temu wyczytałam gdzieś, że osoby do 25. roku życia włącznie mają do większości muzeów darmowy wstęp. Dla budżetowego turysty jak ja taka informacja ma niemałe znaczenie, tym bardziej, że czas biegnie nieubłaganie i za rok takie przywileje niestety nie będą nas już dotyczyć ;) A wiadomo, że Paryż do tanich miast nie należy. Czekałam więc na odpowiedni moment (tzn. promocję), żeby w końcu tam się wybrać. I taka okazja spadła nam znienacka w kwietniu – bez wahania i z trzęsącymi rękami udało mi się zarezerwować bilety Megabusa (anglosaski odpowiednik Polskiego Busa) na trasie Manchester-London-Paris za 1 (jednego) funta od osoby! Nigdy nie podróżowałam tak tanio, nawet nasza podróż do Sztokholmu za 60 zł blednie przy 4 funtach wydanych na autokar do Paryża. I nawet wizja 15-godzinnej podróży nie zmąciła naszej radości.
I have been
always thinking about going to Paris. In my opinion it’s one of those places on
a map of Europe that everyone wants to see. My thoughts about this trip have
started to be serious when I read 2-3 years ago that people under 25 years old
(inclusive) have free admission to most of museums. I always plan my travels as
low-cost as possible so for me it was a very important information especially
because I am 25 now. Paris is obviously not a cheap city, so I have been waiting
for good occasion to buy tickets. And then, suddenly in April I managed to book
with me shaking hands tickets for only 1 pound from Manchester to Paris (via
London), thanks to great bargain on Megabus.com website. I paid less (only 4
pounds!) than for my trip to Stockholm in 2011, which cost me about 15 pounds
for 2 people then.