Strony

23 March, 2013

Laziness – my alter ego :/


Zaległości na tym blogu sięgają kilku miesięcy wstecz. Nie wiem jak to robię, że nic nie robię. Przyznaję się bez bicia, że umiejętność efektywnej organizacji czasu u mnie nie występuje. Zawsze jakieś pozornie ważniejsze sprawy, a przede wszystkim pierdoły odwracają moją uwagę od tego, co naprawdę istotne i warte uwagi. Zwłaszcza jak mam więcej czasu, jak teraz. Pamiętam jedną koleżankę ze studiów, która dojeżdżała codziennie na uczelnię (prawie godzina w jedną stronę), studiowała dziennie praktycznie 3 kierunki naraz (Indywidualny Tok Studiów), udzielała się w organizacjach pozarządowych, robiła staże, kursy, brała udział w konferencjach, miała czas na siłownię, kino a wszelkie nowości książkowe pochłaniała w mig. I przy tym wszystkim miała same piątki z egzaminów. A ja nie byłam w stanie ogarnąć nawet połowy tego ;) Po prostu jestem leniem. Wstrętnym, wkurzającym samą siebie nierobem. I zaczynam mieć samej siebie dość!

Takim oto sposobem nazbierało się sporo tematów, o których miałam wspomnieć już dawno temu. A parę aktualnych przemyśleń też czeka na spisanie. A więc… zaczynam ćwiczyć systematyczność ;)

IMG_3736

Zacznę od tego, że już ponad miesiąc (tak!) mieszkam tam, gdzie chciałam, czyli w Manchesterze. Miasto, które spodobało mi się od pierwszej wizyty i w którym chciałam zamieszkać od pierwszej wizyty. Ładniejsze niż Londyn, mniejsze, ale wciąż jedno z najludniejszych miast Anglii. Z długą historią, niewyczerpanymi zasobami kulturalnymi i najlepszym angielskim futbolem. Miasto, w którym po prostu czuję się dobrze, czego nie mogłam powiedzieć ani o poprzednim miejscu zamieszkania (tzw. „dziura”) , czy też o Krakowie. Za cel postawiłam sobie poznanie mojego nowego miejsca jak najlepiej, bo po pierwsze czuję, że Manchester ma mi wiele do pokazania, a po drugie – nie wiem jak długo tu pomieszkam ;) Także można się spodziewać, że przez jakiś czas Manchester będzie u mnie tematem dominującym. Tyle teraz, wracam tu jeszcze w tym tygodniu!

No comments:

Post a Comment